Medytacja jest jednym z najlepiej przebadanych narzędzi redukcji stresu i poprawy dobrostanu psychicznego. Jednocześnie jest jednym z najczęściej porzucanych noworocznych postanowień. Większość osób porzuca ja po 3-5 dniach, przekonana że robi coś źle albo że „nie nadaje się do medytacji”. Oba przekonania są blednę. Oto jak naprawdę zaczynać i wytrwać dłużej niż jeden tydzień.

Co medytacja robi z mózgiem – Dowody naukowe

Medytacja przeszła w ciągu ostatnich 30 lat z obszaru religijno-duchowego do głównego nurtu neuronauk. Sara Lazar z Harvardu opublikowała w 2005 roku przełomowe badanie pokazujące, że długoterminowi mediatorzy mają grubsza kore mózgowa w obszarach związanych z uwaga, introspekcja i sensomotorycznością. To była pierwsza demonstracja, że regularna praktyka mentalna fizycznie zmienia mózg.

Badanie Richarda Davidsona z University of Wisconsin nad mnichami buddyjskimi wykazało, że po tysiącach godzin medytacji aktywność kory przedczołowej (związana z dobrostanem i pozytywnym afektem) jest znacznie wyższa niż u osób nie medytujących. Ważniejsze dla początkujących: późniejsze badania Davidsona pokazały, że już 8 tygodni regularnej medytacji MBSR (Mindfulness-Based Stress Reduction) – 45 minut dziennie – prowadzi do mierzalnych zmian w aktywności mózgu i subiektywnym poczuciu dobrostanu.

Przeglądowe badanie opublikowane w JAMA Internal Medicine (2014), obejmujące 47 randomizowanych badań kontrolowanych z liczna próbka ponad 3500 uczestników, wykazało, że medytacja uważności ma umiarkowany, ale istotny wpływ na zmniejszenie lęku, depresji i bólu. Nie jest cudownym lekarstwem – ale jest jednym z niewielu interwencji behawioralnych o takiej sile dowodów.

Czym medytacja nie jest – Obalone mity

Mit pierwszy: medytacja polega na „oczyszczeniu umysłu z myśli”. To najczęstszy powód porzucenia praktyki. Umysł nie może być pusty – to nie jest cel medytacji i nie jest biologicznie możliwe. Celem jest zauważenie, że myśli się pojawiają, bez reagowania na nie i bez oceniania siebie za to, ze się pojawiają. Jeśli podczas 10-minutowej medytacji umysł 200 razy odwędrował i 200 razy go sprowadziłeś z powrotem do oddechu – przerobi mniej niż 200 „powtórzeń” medytacji. Nie „nie udało ci się”.

Mit drugi: medytacja jest praktyka religijna lub duchowa. Medytacja uważności (mindfulness) w wersji, która jest badana naukowo i stosowana klinicznie, jest całkowicie laicka – nie wymaga żadnych przekonań religijnych ani duchowych. MBSR opracowany przez Jona Kabata-Zinna został celowo oderwany od buddyjskiego kontekstu, by być dostępnym dla wszystkich.

Mit trzeci: trzeba siedzieć w pozycji lotosu. Można medytować siedząc na krześle, leżąc (ryzyko zaśnięcia), stojąc, a nawet chodząc. Pozycja powinna być komfortowa i przytomna – tyle. „Medytacja w chodzeniu” jest pełnoprawny praktyka praktyka MBSR i daje te same neurobiologiczne efekty co siedząca.

Trzy proste techniki na start

Medytacja oddechu jest punktem wyjścia dla większości początkujących. Usiądź wygodnie, zamknij oczy lub skieruj wzrok łagodnie w dół. Skup uwagę na fizycznych odczuciach oddechu – wdech i wydech, ruch klatki piersiowej lub brzucha, temperatura powietrza przy nozdrzach. Kiedy uwaga dowędrowuje (bo dowędrowuje zawsze), łagodnie sprowadza ja z powrotem. 5-10 minut. To tyle. Nie ma „dobrze” ani „źle” – jest tylko praktyka.

Skanowanie ciała (body scan) polega na systematycznym przemieszeniu uwagi przez różne części ciała – od stop do głowy lub odwrotnie – i obserwowaniu odczuć fizycznych bez oceniania ich. To technika szczególnie polecana osobom, które nie mogą skupić się na samym oddechu i mają tendencję do „ucieczki w myśli”. Skanowanie daje konkretny obiekt uwagi, który jest zawsze dostępny.

Medytacja metty (loving-kindness) – dla tych, którzy chcą coś więcej niż redukcję stresu. Polega na systematycznym wzbudzaniu intencji życzliwości i ciepła – najpierw wobec siebie, potem wobec bliskich, następnie wobec neutralnych osób, a w końcu wobec wszystkich istot. Badania Barbary Fredrickson (UNC) pokazują, że regularna medytacja metty zwiększa wskaźniki pozytywnego afektu, poczucia sensu i społecznych połączeń.

Ile i jak często – Realny plan na pierwsze 30 dni

Fundamentalny błąd początkujących: zacząć od zbyt długich sesji. 30 lub 45 minut dziennie dla osoby, która nigdy nie medytowała, jest za dużo i zbyt szybko prowadzi do frustracji i porzucenia. Lepiej 5 minut codziennie przez miesiąc niż 30 minut raz w tygodniu.

Realistyczny plan: tygodnie 1-2 – 5-7 minut dziennie, ten sam czas dnia (poranny jest najlepiej zbadany). Tygodnie 3-4 – 10-12 minut dziennie. Po pierwszym miesiącu – ocen, czy chcesz zwiększyć do 15-20 minut. Kluczowa jest regularność, nie długość. 8 tygodni po 10 minut dziennie jest więcej wartościowe niż 2 tygodnie po 30 minut.

Pora: poranek przed sprawdzeniem telefonu daje najczęstsze „okno” uwagi – bez już przetworzonych informacji i emocji z dnia. Ale medytacja o dowolnej porze jest lepsza niż brak medytacji. Jeśli wieczór działa dla Ciebie – używaj wieczoru.

Aplikacje, które pomagają nie rzucić

Aplikacje nie zastąpią praktyki – ale dają strukturę, która może pomoc w pierwszych tygodniach. Waking Up (Sam Harris) jest jednym z najbardziej intelektualnie solidnych podejść – skupia się na rozumieniu medytacji, nie tylko na relaksacji. Insight Timer jest darmowy i oferuje tysiące prowadzonych medytacji. Calm i Headspace są bardziej komercyjne, ale dobrze zaprojektowane i mają polskie tłumaczenia części treści.

Dla tych, które wolą bez aplikacji: 10-minutowy timer na telefonie i wybrana technika w pełni wystarczają. Większość historycznych i współczesnych mistrzów medytacji praktykowała bez żadnych aplikacji. Aplikacja jest scaffolding ziemi – rusztowań, które można usunąć gdy budynek już stoi.

Medytacja nie jest dla specjalnych osób z naturalnym spokojem i zdolnością do skupienia. Jest właśnie dla tych, którzy mają problem z pokojem i skupieniem – i którzy chcą ten problem systematycznie adresować. Każde „powtórzenie” powrotu uwagi do oddechu jest jak jedno powtórzenie ćwiczenia – mózg uczy się w ten sposób samoregulacji. Nie ma złej medytacji. Jest tylko medytacja wykonana i medytacja pominięta.

Udostępnij

O autorze